
Wrażenie, że jedna noga jest krótsza, nierówne ustawienie miednicy, mocniejsze ścieranie jednego buta albo wyraźnie większe obciążanie jednej stopy mogą skłaniać do podejrzenia różnicy długości kończyn. Nie zawsze jednak oznacza to, że jedna kość rzeczywiście jest krótsza od drugiej.
Asymetria może wynikać zarówno z rzeczywistej różnicy długości nóg, jak i ze sposobu ustawienia miednicy, stóp czy całej kończyny podczas stania i chodzenia. Dlatego samodzielne wkładanie pod piętę podwyższenia „na próbę” nie jest najlepszym sposobem rozwiązania problemu.
Najpierw warto ustalić, z jakim rodzajem asymetrii mamy do czynienia i czy rzeczywiście wymaga ona korekcji.
Tak. Rzeczywista różnica długości kończyn występuje wtedy, gdy długość struktur kostnych jednej nogi różni się od drugiej.
Może być obecna od dzieciństwa albo pojawić się później, na przykład po niektórych urazach, złamaniach, operacjach czy zabiegach endoprotezoplastyki.
Jednocześnie niewielkie różnice pomiędzy stronami ciała są bardzo częste i nie zawsze powodują jakiekolwiek dolegliwości.
Dlatego samo stwierdzenie kilku milimetrów różnicy nie oznacza automatycznie konieczności stosowania wkładek czy podwyższenia.
Znaczenie ma przede wszystkim to, jak organizm funkcjonuje z daną asymetrią.
To jedno z najważniejszych rozróżnień.
Rzeczywista nierówność kończyn oznacza różnicę długości struktur kostnych.
Funkcjonalna nierówność może natomiast powodować wrażenie krótszej nogi, mimo że długość kości jest zbliżona. Wpływ może mieć między innymi ustawienie miednicy, przykurcze, zakres ruchomości stawów oraz sposób ustawienia kończyny i stopy.
Właśnie dlatego nie powinno się dobierać wysokości podpiętka wyłącznie na podstawie obserwacji, że „jedno biodro jest niżej”.
Przyczyna nierównego ustawienia może znajdować się w zupełnie innym miejscu.
Strona pracowni dotycząca indywidualnych wkładek ortopedycznych zwraca uwagę również na problem tzw. rzekomej nierówności kończyn związanej z ustawieniem miednicy.
Człowiek nie stoi przez cały czas idealnie symetrycznie. Chwilowe przeniesienie większej części ciężaru ciała na jedną nogę jest zupełnie naturalne.
Większą uwagę warto zwrócić na sytuację, gdy asymetria regularnie się powtarza i pojawiają się dodatkowe objawy.
Może to być na przykład wrażenie stania głównie na jednej nodze, szybsze męczenie jednej kończyny, nierównomierne zużywanie butów, nawracający ból jednej stopy, kolana lub biodra, uczucie nierównego ustawienia miednicy albo wyraźna różnica w sposobie wykonywania kroku.
Sama obserwacja nie pozwala jednak określić przyczyny problemu.
Podczas komputerowego badania stóp można zobaczyć procentowy udział prawej i lewej strony w przenoszeniu ciężaru ciała.
Jeżeli jedna stopa jest obciążona mocniej, nie należy od razu wyciągać wniosku, że jedna noga jest krótsza.
Większe obciążenie jednej strony może być związane między innymi z bólem, przebytym urazem, ograniczeniem ruchomości, nawykiem stania, różnicą w stabilności kończyn albo ustawieniem całego ciała.
Dlatego wynik należy zawsze interpretować w szerszym kontekście.
Dokładniej opisaliśmy to w poradniku jak czytać wynik komputerowego badania stóp.
Wyobraźmy sobie, że badanie pokazuje 58 procent ciężaru ciała po jednej stronie i 42 procent po drugiej.
Sam taki wynik nie daje jeszcze diagnozy.
Pacjent mógł podczas pomiaru nieświadomie przesunąć ciężar ciała, odciążać bolesną nogę albo przyjąć pozycję inną niż zazwyczaj.
Dlatego analizę statyczną warto zestawić z badaniem dynamicznym, obserwacją chodu oraz oceną całej kończyny.
Jeżeli asymetria występuje również podczas ruchu i konsekwentnie powtarza się w kolejnych pomiarach, informacja staje się znacznie bardziej przydatna.
Miednica jest ważnym elementem łączącym kończyny dolne z kręgosłupem.
Rzeczywista różnica długości nóg może wpływać na jej ustawienie. Jednocześnie zależność może działać również w drugą stronę – sposób ustawienia miednicy i kończyn może powodować wrażenie, że jedna noga jest krótsza.
To właśnie dlatego próba „wyrównania bioder” poprzez przypadkowe podłożenie kilku milimetrów materiału pod jedną piętę może być błędem.
Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego miednica jest ustawiona asymetrycznie.
Dopiero później można zdecydować, czy podwyższenie rzeczywiście jest potrzebne.
Jeżeli różnica jest wystarczająco duża lub źle tolerowana przez organizm, może zmieniać biomechanikę chodu.
Ciało próbuje dostosować się do warunków.
Może dochodzić do zmian w ustawieniu miednicy, sposobie stawiania stóp, długości kroku czy pracy kolan i bioder.
Organizm posiada jednak bardzo duże możliwości kompensacji. Dlatego dwie osoby z podobną różnicą długości kończyn mogą funkcjonować zupełnie inaczej.
Jedna może nie mieć żadnych dolegliwości, a druga odczuwać dyskomfort podczas dłuższego chodzenia.
To kolejny powód, dla którego nie powinno się podejmować decyzji wyłącznie na podstawie liczby milimetrów.
Ocena może obejmować badanie kliniczne i pomiar długości kończyn. Jeżeli podejrzewana jest rzeczywista różnica długości kości i ma ona znaczenie dla dalszego leczenia, lekarz może zdecydować o dokładniejszej diagnostyce.
Komputerowe badanie stóp nie mierzy długości kości.
Może natomiast dostarczyć innych bardzo przydatnych informacji – pokazać sposób obciążania obu stron, różnice pomiędzy stopami oraz zachowanie kończyn podczas chodu.
Dlatego analiza nacisku jest elementem uzupełniającym, a nie zamiennikiem diagnostyki rzeczywistej nierówności kończyn.
Przy potwierdzonej różnicy długości kończyn jednym z rozwiązań zachowawczych może być zastosowanie odpowiednio dobranego podwyższenia.
Nie zawsze oznacza to jednak konieczność natychmiastowego wyrównania całej stwierdzonej różnicy.
Sposób korekcji zależy między innymi od jej wielkości, czasu trwania problemu, wieku pacjenta, występujących dolegliwości oraz tego, jak organizm zaadaptował się do obecnej sytuacji.
Przy większych różnicach sama wkładka umieszczona wewnątrz buta może również nie zapewniać wystarczającej przestrzeni. W określonych przypadkach konieczna jest modyfikacja samego obuwia.
Dlatego wysokość korekcji powinna być ustalana indywidualnie.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy kości kończyn mają podobną długość, ale występuje asymetria wynikająca ze sposobu pracy stóp czy ustawienia kończyn.
Wówczas celem wkładki nie musi być po prostu „podniesienie krótszej nogi”.
Znaczenie może mieć sposób podparcia pięty, praca łuków stopy oraz rozłożenie nacisku podczas kolejnych faz chodu.
Na podstawie badania można zdecydować, czy zastosowanie indywidualnych wkładek ortopedycznych jest uzasadnione i jak powinny być one skonstruowane.
Nie ma jednego uniwersalnego modelu wkładki przeznaczonego dla wszystkich osób z asymetrią.
Podpiętki są łatwo dostępne i niedrogie, dlatego mogą wydawać się prostym rozwiązaniem.
Problem polega na tym, że przed ich zastosowaniem trzeba wiedzieć, która kończyna rzeczywiście wymaga korekcji oraz jaka powinna być jej wielkość.
Zbyt wysoki element może stworzyć nową asymetrię.
Dodatkowo podwyższenie pięty wpływa nie tylko na długość funkcjonalną kończyny, ale również na ustawienie stopy w bucie i warunki pracy stawu skokowego.
Jeżeli po zastosowaniu podwyższenia pojawia się nowy ból kolana, biodra, kręgosłupa lub stopy, nie powinno się traktować tego jako normalnego elementu „prostowania”.
Podobna zasada obowiązuje przy indywidualnych wkładkach. W poradniku co zrobić, gdy wkładki nadal powodują dyskomfort opisujemy sytuacje wymagające ponownej kontroli.
Nawet właściwie dobrana korekcja musi zmieścić się w bucie i zapewniać stabilne podparcie stopy.
Jeżeli po włożeniu wkładki pięta znajduje się zbyt wysoko, wysuwa się z obuwia albo palce zostają mocno ściśnięte, cały układ może przestać działać prawidłowo.
Szczególnie przy jednostronnym podwyższeniu trzeba zwrócić uwagę na stabilność stopy oraz konstrukcję obu butów.
Więcej informacji znajduje się w poradniku jak dobrać odpowiednie obuwie do wkładek ortopedycznych.
Szczególnej oceny wymagają osoby po zabiegach operacyjnych.
Po endoprotezoplastyce biodra lub kolana pacjent może odczuwać zmianę długości kończyny albo inaczej ją obciążać.
Nie zawsze oznacza to rzeczywistą różnicę odpowiadającą odczuciom pacjenta.
Wpływ mogą mieć również zmiany napięcia tkanek, sposób chodzenia i okres adaptacji po zabiegu.
Jeżeli występuje wyraźna lub utrzymująca się nierówność, decyzję dotyczącą korekcji warto oprzeć na dokładnym pomiarze i konsultacji, szczególnie zanim zastosowane zostanie większe podwyższenie.
Badanie powinno odpowiadać na więcej pytań niż tylko „która stopa jest mocniej obciążona?”.
Ważne jest również to, jak nacisk rozkłada się w obrębie każdej stopy, co dzieje się podczas przetaczania, czy asymetria utrzymuje się w ruchu oraz czy pacjent odciąża bolesną stronę.
W pracowni wykonywane jest badanie statyczne i dynamiczne wraz z analizą chodu. Aktualny zakres badania można sprawdzić w cenniku badań i wkładek ortopedycznych.
Dopiero po zestawieniu wyników z wywiadem i oceną pacjenta można zdecydować, czy wkładki są potrzebne.
Nie.
Ciało człowieka nie jest idealnie symetryczne, a niewielkie różnice występują bardzo często.
Jeżeli pacjent nie odczuwa dolegliwości, chodzi prawidłowo i dobrze toleruje niewielką różnicę, samo wykrycie asymetrii w badaniu nie musi oznaczać konieczności jej „naprawiania”.
Celem wkładek nie powinno być uzyskanie idealnego wykresu na ekranie.
Najważniejsze są funkcjonowanie pacjenta, jego dolegliwości i rzeczywista biomechanika ruchu.
W przypadku podejrzenia nierówności kończyn największym błędem jest rozpoczęcie od przypadkowej korekcji bez ustalenia źródła problemu.
Trzeba rozróżnić rzeczywistą różnicę długości kości od funkcjonalnej asymetrii wynikającej z ustawienia miednicy, stawów lub stóp.
Komputerowe badanie stóp i analiza chodu mogą pokazać, w jaki sposób obciążane są obie kończyny oraz czy asymetria występuje również podczas ruchu. Nie zastępują jednak pomiaru długości kości, jeżeli podejrzewana jest rzeczywista nierówność.
W pracowni wkładek ortopedycznych w Krakowie przy ul. Kapelanka można wykonać badanie statyczne i dynamiczne oraz analizę chodu.
Jeżeli wyniki wskazują, że sposób podparcia stóp lub asymetria obciążenia wymagają korekcji, rozwiązanie może zostać dobrane indywidualnie. Najważniejsze jest jednak, aby nie wyrównywać nóg „na oko”, lecz najpierw ustalić, z czego rzeczywiście wynika obserwowana różnica.
Umów się na wizytę już teraz!
Kapelanka 13A | 30-347 Kraków