
Pierwsze godziny pracy często nie powodują większych problemów. Dopiero w drugiej części zmiany pojawia się pieczenie pod przodostopiem, ból pięt, napięcie łydek albo uczucie ciężkich nóg. Po powrocie do domu pracownik chce jak najszybciej zdjąć buty i usiąść.
Takie dolegliwości są częste w zawodach wymagających wielogodzinnego stania i chodzenia. Dotyczą między innymi sprzedawców, kasjerów, farmaceutów, pielęgniarek, lekarzy, ratowników, fizjoterapeutów, kucharzy, kelnerów, baristów i pracowników produkcji żywności.
Nie każda z tych osób obciąża jednak stopy w taki sam sposób.
Sprzedawca może przez długi czas pozostawać za ladą, wykonując niewiele kroków. Pielęgniarka przemieszcza się pomiędzy salami, nagle zmienia kierunek i pomaga przy przenoszeniu pacjentów. Kucharz porusza się po ograniczonej przestrzeni, często obraca się, stoi przy blacie i pracuje na podłodze, która może być mokra lub tłusta.
Wkładki do pracy stojącej nie powinny więc być wybierane wyłącznie na podstawie informacji, że ktoś „stoi osiem godzin”. Trzeba uwzględnić:
Długotrwałe stanie w jednej pozycji jest związane ze zwiększonym zmęczeniem, bólem dolnej części pleców, dyskomfortem mięśniowym i obrzękiem nóg. NIOSH zwraca przy tym uwagę, że najbardziej korzystne jest umożliwienie pracownikom zmiany pozycji i ruchu, a nie zastępowanie jednej statycznej pozycji inną.
Wkładki mogą być jednym z elementów poprawiających komfort. Nie zastępują jednak prawidłowo dobranego obuwia, bezpiecznej nawierzchni, przerw, mat przeciwzmęczeniowych ani organizacji stanowiska pracy.
Więcej
Po kilku godzinach pracy stopy zaczynają piec, pięty stają się bolesne, a zdjęcie butów po zakończeniu zmiany przynosi wyraźną ulgę. Niektórzy pracownicy odczuwają również napięcie łydek, zmęczenie kolan, ból bioder albo dyskomfort w dolnej części pleców.
W takich sytuacjach często pojawia się pomysł zakupu miękkich wkładek do butów roboczych. Samo zwiększenie amortyzacji nie zawsze jednak rozwiązuje problem. Zbyt gruba albo niedopasowana wkładka może zmniejszyć przestrzeń na palce, unieść stopę pod twardy podnosek i powodować jeszcze większy ucisk.
Obuwie robocze jest zazwyczaj noszone znacznie dłużej niż większość codziennych butów. Pracownik może spędzać w nim osiem, dziesięć, a czasem dwanaście godzin. W tym czasie stoi przy stanowisku, chodzi po twardej posadzce, przenosi ładunki, prowadzi pojazd, pracuje na drabinie albo porusza się po nierównym terenie.
Wkładki do takiego obuwia powinny być dobierane nie tylko do kształtu stopy. Trzeba uwzględnić również:
Szczególnej uwagi wymaga certyfikowane obuwie ochronne. Jest ono częścią środków ochrony indywidualnej i ma chronić użytkownika przed określonymi zagrożeniami. Aktualna norma ISO 20345 obejmuje między innymi wymagania dla obuwia bezpiecznego wyposażonego w indywidualizowane wkładki. Oznacza to, że stosowanie takich rozwiązań jest możliwe, ale wkładka powinna współpracować z konkretną konstrukcją obuwia.
Nie należy więc zakładać, że dowolną fabryczną wyściółkę można bez konsekwencji zastąpić przypadkową wkładką. Przed zmianą wyposażenia buta ochronnego warto sprawdzić instrukcję producenta, zasady obowiązujące w zakładzie pracy i wymagania służby BHP.
Więcej
Stopy dziecka nieustannie się rozwijają. Zwiększa się ich długość i szerokość, zmieniają się proporcje przodostopia, położenie łuków, masa ciała oraz sposób chodzenia. Wkładki dopasowane kilka miesięcy wcześniej mogą więc z czasem przestać odpowiadać aktualnej budowie i funkcji stóp.
Nie oznacza to jednak, że indywidualne wkładki dziecięce trzeba wymieniać automatycznie w każdym roku kalendarzowym. U jednego dziecka nowa para może być potrzebna po kilku miesiącach, a u innego dotychczasowe wkładki mogą nadal spełniać swoją funkcję po kontroli, drobnej korekcie lub przemodelowaniu.
O potrzebie wymiany nie powinien decydować wyłącznie wiek wkładek. Znacznie ważniejsze są:
Praktycznym wskazaniem do kontroli jest wzrost stopy o jeden rozmiar buta. Poradnie ortotyczne zalecają również ponowną ocenę około sześciu miesięcy po wydaniu wkładek, przy ich wyraźnym zużyciu, nawrocie dolegliwości lub zmianie stanu dziecka. Nie oznacza to, że podczas każdej takiej wizyty trzeba wykonać nową parę – kontrola ma dopiero wykazać, czy dotychczasowe wkładki nadal są odpowiednie.
Najważniejsza zasada jest prosta: wkładki powinny być dopasowane do aktualnej stopy dziecka, a nie do jej wymiarów sprzed kilku miesięcy.
Więcej
Stopy dziecka zmieniają się wraz ze wzrostem całego organizmu. Zwiększa się ich długość i szerokość, zmieniają się proporcje, masa ciała, sposób poruszania oraz wymagania związane z codzienną aktywnością. Wkładki, które kilka miesięcy wcześniej były odpowiednio dopasowane, z czasem mogą stać się za krótkie albo podpierać stopę w niewłaściwym miejscu.
Z tego powodu wykonanie indywidualnych wkładek ortopedycznych nie powinno być traktowane jako jednorazowe działanie na kilka lat. Dziecko potrzebuje okresowej kontroli, podczas której ocenia się zarówno rozwój stóp i sposób chodzenia, jak i stan oraz dopasowanie samych wkładek.
Nie istnieje jednak jeden termin właściwy dla każdego dziecka. Częstotliwość wizyt zależy między innymi od wieku, tempa wzrostu, przyczyny stosowania wkładek, występowania bólu, rodzaju aktywności oraz konstrukcji zaopatrzenia.
Praktycznym punktem odniesienia może być kontrola mniej więcej co sześć miesięcy w okresie wzrostu. Niektóre poradnie ortotyczne zalecają zgłoszenie dziecka na sprawdzenie wkładek sześć miesięcy po ich wykonaniu, po wzroście stopy o jeden rozmiar buta, po zużyciu materiału albo przy powrocie wcześniejszych objawów. Nie jest to jednak sztywna zasada zastępująca indywidualne zalecenia.
Nie należy czekać do zaplanowanego terminu, jeżeli wcześniej pojawiają się ból, otarcia, częste potykanie, zmiana sposobu chodzenia lub trudność w dopasowaniu wkładek do obuwia. U rosnącego dziecka ważniejsza od samej daty jest obserwacja tego, jak stopa układa się na wkładce i jak dziecko funkcjonuje podczas chodzenia, zabawy oraz sportu.
Więcej
Nowe wkładki ortopedyczne mogą być początkowo wyraźnie odczuwalne pod stopami. Zmieniają sposób podparcia łuków, rozłożenie nacisku oraz warunki, w których pracują mięśnie stóp i kończyn dolnych. Z tego względu zwykle zaleca się stopniowe zwiększanie czasu ich noszenia.
Łagodne zmęczenie mięśni, uczucie nowego podparcia albo niewielka tkliwość po dłuższym chodzeniu mogą występować w pierwszym okresie użytkowania. Takie dolegliwości powinny jednak stopniowo się zmniejszać.
Jeżeli po kilku tygodniach wkładki nadal wywołują wyraźny dyskomfort, nie należy zakładać, że trzeba po prostu „jeszcze się przyzwyczaić”. Utrzymujący się ból może oznaczać, że problem nie wynika już ze zwykłej adaptacji, lecz z niedopasowania wkładek, obuwia albo aktualnego stanu stóp.
Materiały dla pacjentów publikowane przez placówki ortotyczne wskazują, że przy utrzymującym się bólu, narastaniu dolegliwości lub pojawieniu się nowego bólu należy przerwać albo ograniczyć stosowanie wkładek i zgłosić się na kontrolę.
Długotrwały dyskomfort nie oznacza automatycznie, że wkładki zostały całkowicie źle wykonane. Czasami wystarczy niewielka korekta położenia jednego elementu, zmiana amortyzacji albo dopasowanie konstrukcji do konkretnego obuwia.
W innych przypadkach potrzebne jest ponowne badanie stóp i chodu. Od momentu wykonania wkładek mogły zmienić się dolegliwości, aktywność, masa ciała, sposób chodzenia albo używane buty.
Najważniejsze jest ustalenie, gdzie boli, kiedy pojawia się ból i czy po zdjęciu wkładek następuje poprawa.
Więcej
Indywidualne wkładki ortopedyczne powinny poprawiać komfort chodzenia, zmniejszać przeciążenie bolesnych miejsc i wspierać stopę w sposób dostosowany do potrzeb pacjenta. Nie oznacza to jednak, że każda wkładka od pierwszego dnia będzie zupełnie niewyczuwalna.
Po rozpoczęciu noszenia wkładek organizm musi przyzwyczaić się do zmienionego podparcia. Stopa może opierać się na nowych obszarach, a mięśnie nóg zaczynają pracować w nieco innych warunkach. Przez krótki czas pacjent może odczuwać zmęczenie stóp, łagodną tkliwość albo wrażenie obecności dodatkowego elementu pod łukiem.
Inaczej należy ocenić wyraźny, punktowy ucisk, narastający ból, otarcia skóry lub nowe dolegliwości pojawiające się w kolanie, biodrze czy plecach. Takie objawy mogą oznaczać, że wkładka wymaga kontroli i korekty. Materiały informacyjne placówek NHS zalecają przerwanie używania wkładek oraz kontakt ze specjalistą, jeżeli urządzenia powodują silny ból lub utrzymujące się dolegliwości.
Korekta nie zawsze oznacza wykonanie nowej pary. W zależności od konstrukcji wkładki możliwe może być:
W aktualnym cenniku pracowni przy ul. Kapelanka 13A w Krakowie serwis wkładek obejmuje badanie podoskopowe z analizą chodu, porównanie wyników oraz przemodelowanie wkładek. Dzięki temu decyzja o zmianach może wynikać nie tylko z samego odczucia pacjenta, ale również z ponownej oceny sposobu obciążania stóp.
Więcej
Komputerowe badanie stóp zwykle kończy się wyświetleniem kolorowych map, wykresów, wartości procentowych i linii pokazujących sposób przetaczania stopy. Dla osoby, która widzi taki wynik po raz pierwszy, najbardziej widoczne są czerwone i pomarańczowe pola. Łatwo wtedy uznać, że czerwony kolor oznacza chorobę, a zielony lub niebieski – prawidłową pracę stopy.
Interpretacja wyniku nie jest jednak tak prosta. Kolory pokazują przede wszystkim różnice w nacisku zarejestrowanym przez czujniki platformy. Nie stanowią samodzielnej diagnozy płaskostopia, pronacji, ostrogi piętowej, haluksów ani innej konkretnej dolegliwości.
Znaczenie ma nie tylko miejsce najwyższego nacisku, lecz także:
Komputerowe badanie stóp, nazywane również badaniem podobarograficznym lub podometrycznym, mierzy naciski występujące pomiędzy podeszwową powierzchnią stopy a platformą. Badanie może być wykonywane podczas spokojnego stania oraz w ruchu, najczęściej podczas chodzenia. Zebrane dane pozwalają ilościowo i jakościowo ocenić rozkład obciążenia pod stopami.
Wynik powinien być zawsze interpretowany przez specjalistę razem z wywiadem, badaniem ruchomości, obserwacją chodu i oceną obuwia. Kolorowa mapa jest źródłem wartościowych informacji, ale nie może zastąpić pełnej diagnostyki.
Więcej
Jedno skręcenie kostki może przydarzyć się podczas biegania, schodzenia ze schodów albo zwykłego postawienia stopy na nierównej powierzchni. Jeżeli jednak staw skokowy podwija się regularnie, kostka „ucieka”, a pacjent zaczyna obawiać się szybkiego marszu lub aktywności sportowej, problem może być bardziej złożony.
Nawracające skręcenia kostki często rozwijają się po wcześniejszym urazie, który nie został w pełni zrehabilitowany. Obrzęk i największy ból ustępują, więc pacjent wraca do pracy lub treningów. Nie zawsze odzyskuje jednak pełną ruchomość, siłę, równowagę i kontrolę stawu. Kostka może być wtedy mniej przygotowana do nagłego przechylenia stopy, lądowania albo zmiany kierunku.
Powtarzające się epizody podwijania stopy mogą prowadzić do przewlekłej niestabilności stawu skokowego. Typowe są uczucie niepewności, częste „uciekanie” kostki, nawracający obrzęk, ból oraz trudność podczas poruszania się po nierównym podłożu. Kolejne skręcenia mogą dodatkowo uszkadzać więzadła, chrząstkę i inne struktury stawu.
Przy nawracających urazach warto ocenić nie tylko bolesną kostkę. Znaczenie może mieć także ruchomość stawu skokowego, siła mięśni, czucie położenia stopy, zdolność utrzymania równowagi, ustawienie pięty, sposób przetaczania stopy oraz kontrola całej kończyny podczas chodu i lądowania.
Komputerowe badanie stóp i analiza chodu nie zastępują diagnostyki ortopedycznej ani fizjoterapeutycznej. Mogą jednak pokazać, czy pacjent asymetrycznie obciąża kończyny, odciąża stronę po urazie lub wykorzystuje wzorzec ruchu mogący podtrzymywać poczucie niestabilności.
WięcejUmów się na wizytę już teraz!
Kapelanka 13A | 30-347 Kraków